Gyeongbokgung Palace (31.01.2012)

Hello everyone: )

Time to continue the trip. Today I want to share with You, a Korean heritage – Gyeongbokgung Palace. The palace is located quite in the centre of Seoul. Do You remember the map where I described location of Yeouido Park? Here is the location of Gyeongbokgung Palace (marked as A):

Czas na kontynuację podróży. Dzisiaj chciałabym podzielić się z Wami jednym z koreańskich skarbów; ) jakim jest Pałac Gyeongbokgung. Znajduje się mniej więcej w centrum Seulu. 

Pamiętacie może mapkę na której opisałam Wam gdzie znajduje się Park Yeouido (po lewewj stronie, na dole, poniżej rzeki)? Tym razem mapka z zaznaczoną jako litera ‚A’ lokalizacją Gyeongbokgung (google maps jak dobrze, że jesteś:)).

The palace was built in XIV century – at the beginning of Joseon Dynasty, and later, reconstructed in XIX century.

As  for additional information, mostly for Polish people, – next to the Palace, very close by.. the Polish Embassy is located. Lucky them for such a nice area: )

Have a closer look at the first photo: on the right side there is Polish Embassy (building with Polish flag: white-red on the top), on the left across the street there is Gyeongbokgung Palace, and have a look in front.. to me the view in front is so marvellous: )

Pałac został zbudowany w XIV wieku (początek Dynastii Joseon), a później, w XIX wieku został dodatkowo zrekonstruowany.

Dla ciekawostki, dodam, że tuż obok pałacu znajduje się Polska Ambasada w Seulu: ) Ale fajne mają miejsce: )

Jak spojrzycie na pierwsze zdjęcie: budynek po prawej stronie to nasza ambasada, po lewej stronie, po przejściu przez ulicę znajdują się wysokie mury otaczające pałac. Mi na tym zdjęciu bardzo podoba się widok na wprost: )

left side view

A detailed map of Gyeongbokgung, from which You can follow the trip:

Dla lepszej orientacji w Gyeongbokgung, poniżej szczegółowa mapka:

source: http://www.art-and-archaeology.com/korea/korea.html#seoul

I’ve seen the Palace twice as well. But let’s not talk about the weather ok, haha, I’m ‚lucky’ for rainy days; ) Well, rain is not bad, after all there might be a rainbow afterwards; ) And because of my adventures with the rain (maybe I should change from ‚blonde adventures’ into ‚rainy adventures’ hehe), I took a photo of a very very convenient thing in Seoul. I don’t know how to name it, maybe a rainy-umbrella-helper^^ When it’s rainy, and You have with You either long or short umbrella, and You don’t want to get wet while going to store or restaurant You just use the plastic bag. It’s really comfortable to walk with covered umbrella.. and it’s for free. They should use it in Poland too!

Pałac widziałam dwukrotnie. I… nie rozmawiajmy lepiej o pogodzie ok hehe. Mam „szczęście”, jeżeli chodzi o deszczowe wycieczki. Wyraźnie teraz zwróciło to moją uwagę, chyba powinnam zmienić nazwę z ‚blonde adventures’ na ‚rainy adventures’ hehe.

W każdym bądź razie, przez te przygody z deszczem, uchwyciłam w Seulu bardzo fajną rzecz: ) Worki na parasolki, i to w dwóch wersjach!XD Zarówno dla małych, jak i większych parasolek, a w dodatku za darmo. Jest to naprawdę bardzo przydatne. W niektóre dni deszcz lał niesamowicie, tak więc wchodząc do sklepu, czy restauracji można było osłonić ociekającą parasolkę.

The view from Gwanghwamun Gate [광화문](which on the photo is behind us) the largest gate to enter Gyeongbokgung Palace. Btw, if You go straight, straight, straight (yes, long way straight hehe) and then turn on the left there is Chung Chung Chung (Cheonggyecheon), about which I wrote in a post in previous year.

Poniżej widok od strony największej bramy Gyeongbokgung – Bramy Gwanghwamun na zewnątrz. Idąc prosto, prosto (tak, całkiem spory kawałek hehe), a następnie skręcając w lewo dotarlibyśmy do Chung Chung Chung (Cheonggyecheon), o którym pisałam w jednym poście, w zeszłym roku.

view on the left
Gwanghwamun Gate

Buildings in Gyeongbokgung area are surrounded by high walls, and outside, very close, there are modern skyscrapers.

Gyeongbokgung otoczony jest wysokimi murami, za którymi, czyli blisko tradycyjnego, pałacowego kompleksu znajduje się wiele nowoczesnych wieżowców.

view from Gyeongbokgung on Gwanghwamun Gate

Walking inside, I want to show You a nice video, so You can feel like being there .

The video shows ceremony of changing guards:

Wchodząc do środka, chcę pokazać Wam fajny filmik, żeby trochę poczuć się jak w Gyeongbokgung, na miejscu. Filmik przedstawia uroczystą zmianę strażników:

Gyeongbokgung Palace in Seoul – South Korea from Chantal on Vimeo.

You can also take a photo with guards

I think the most impressive is Geunjeongjeon Hall [근정전] – Throne Hall, a place for audiences of officials and the king.

Największe wrażenie zrobił na mnie Geunjeongjeon – Sala Tronowa. Gdzie odbywały się różne audiencje, króla czy dostojników.

Geunjeongjeon Hall

Throne Hall inside

Decorations… so colourful! Few close-up photos:

Nie sposób nie zauważyć ślicznych, kolorowych ozdób:

And now, a video from inside of other buildings [by: Dasim]:

I kolejny filmik, pośród innych budynków:

Gyeongbokgung (palace, Seoul, Korea) from Dalibor Simacek on Vimeo.

 

Below a photo of Gyeonghoeru [경회루], a hall used for banquets in Joseon Dynasty.

Poniżej zdjęcie Gyeonghoeru – sali w której odbywały się ważne przyjęcia:

Gyeonghoeru

zodiac figures, which one is Your?

Inside, there is also a museum. I mostly liked the vases.

Wewnątrz znajduje się również muzeum.

 

As for the end, another video, to sum up Gyeongbokgung [by: koreanheritage]:

Na koniec, jeszcze jeden filmik, podsumowujący Gyeongbokgung: )

Hope You liked it, as did I enjoy it: ]

Mam nadzieję, że spodobał się Wam Gyeongbokgung: )

And a bit of music for today: )

I jeszcze odrobina muzyki na dzisiaj: )

I have to start with a song by Kim Bo Kyung – ‚Suddenly’. It’s my favourite song from a soundtrack of Korean drama called ‚City Hunter’ [시티헌터]. I’m currently watching this drama. And it’s a very very interesting one, (Lee Min Ho – I became Your huge fan <respect> hehe), I think it’s one of the best Korean dramas I’ve seen so far. But I don’t know yet how it’s going to end :/.., though I can already recommend watching it.  I really hope the ending will be good.. Must be!!

I chose very nice fan-made video [by: xomegxo1989], with translated lyrics. However the video consists scenes up to around 8th episode (total are 20). So it might be a spoiler to some of You, then don’t watch it: ) But if You want to give a try for watching an Asian drama, or are curious, then have a look, and afterwards who knows You might want to watch all episodes: )

Muszę zacząć od piosenki Kim Bo Kyung’a – ‚Suddenly’. To moja ulubiona piosenka z soundtracka do koreańskiej dramy zatytułowanej ‚City Hunter’. Jeszcze jestem w trakcie jej oglądania i nie wiem jak się skończy (nie lubię spoilerów). Drama jest bardzo interesująca, więc polecam! Filmik zawiera sceny bodajże do 8 odcinka (całość ma 20), więc jeżeli ktoś nie chce niszczyć sobie niespodzianek to lepiej go nie oglądać: ) Ale jeżeli zainteresowały Cię azjatyckie dramy i zastanawiasz się nad obejrzeniem którejś z nich, to być może filmik Cię to tego zachęci: )

The second, a song by As One ft. Donghae – ‚Only You’, very pleasant music^^ :

I druga, bardzo przyjemna piosenka: As One ft. Donghae – ‚Only You’:

Ok,

Bye bye!

And see You.. somewhere under the rainbow, not in the rain: )

Reklamy

hotteok mission (29.01.2012)

Winter in Poland, became a REAL winter,, eventually.. Cold (-12°C!!!) and snowy outside made me want to try a warm and sweet meal, but something new. Hoddeok is a Korean pancake filled with brown sugar, nuts, cinnamon, honey (so perfect for winter) or in a modern way it can be even with mozzarella cheese. I tried the traditional version (but without honey). Hotteok is one of street foods, so it’s easy and cheap to get it. Actually I haven’t tried it in Korea. I tried other street foods, about which I will write later on, in the ‚food post’ that I promised.

Jednak w tym roku nie ominie nas prawdziwa zima. Jest ładnie, biało, ale już za zimno!^^ Czyli jednym słowem dobrze byłoby zjeść coś ciepłego i słodkiego. Wpadł mi w oko przepis na koreańskie placki Hotteok z brązowym cukrem, orzechami, cynamonem, miodem… tyle wystarczyło, żeby szybko przedrzeć się przez zaspy śniegu.. (no bez przesady^^) do pobliskiego sklepu po składniki. Głównie ze względu na brak brązowego cukru i suchych drożdży: ) Hotteok jest również jednym z rodzajów tzw. ulicznego jedzenia. Jest więc nie tylko nie trudny do kupienia, ale i tani. Ja jednak nie próbowałam go w Korei, więc nie jestem w stanie powiedzieć na ile moje placki były podobne w smaku z prawdziwymi. Z tego co słyszałam, to ze względu na ich cenę i dostępność raczej rzadko robi się je w domu. Ok! No to do działa:)

snowy evening  

For Hotteok (whenever I spell it fast, it sounds like Hot Dog hehe”O.o”) I followed this recipe: Maangchi’s Hotteok

Thank You very much for help!:) And below a video of each step (from Maangchi).

Jeszcze odnośnie nazwy, naprawdę ilekroć ją wymawiam.. brzmi jak ‚Hot Dog’ hehe. Korzystałam z przepisu na stronie Maangchi.

Dodatkowo poniżej video tej samej autorki:

 

Ingredients that You will need (for 8 pancakes):

For dough:

– 1 cup lukewarm water

– 2 tbs white sugar

– 2 ts dry yeast

– 1/2 ts salt

– 1 tbs vegetable oil

– 2 cups all purpose flour

 

For filling:

– 1/2 cup brown sugar

– 2 tbs chopped walnuts (I used hazelnuts, next time gonna try walnuts^^)

– 1 ts cinnamon powder

 

Skladniki (na 8 placków):

Ciasto:

– 1 szklanka ciepłej wody

– 2 łyżki cukru 

– 2 łyżeczki suchych drożdży

– 1/2 łyżeczki soli

– 1 łyżka oleju

– 2 szklanki mąki

 

Nadzienie:

– 1/2 szklanki brązowego cukru

– 2 łyżki posiekanych orzechów włoskich (ja użyłam orzechów laskowych, włoskie innym razem;))

– 1 łyżeczka cynamonu

First of all pour the lukewarm to a bowl and add white sugar, dry yeast, salt and vegetable oil. Stir well all ingredients. Then add flour and mix all by hand. When it’s done put a lid on the bowl and keep it closed for 1 hour, so the dough can rise.

Do miski przelej ciepłą wodę, dodaj biały cukier, suche drożdże, sól oraz olej i wymieszaj wszystkie składniki. Następnie dodaj mąkę i ponownie wymieszaj. Przykryj miskę i trzymaj ciasto pod przykryciem w celu wyrośnięcia, przez godzinę.

After 1 hour the dough rose a lot, even a bit more than 2 times.

Knead it to remove the gas bubbles, and let it rise again, but for 10-20 minutes. I waited just 10 minutes, making meanwhile the filling: mix brown sugar, nuts and cinnamon.

Then knead again the dough to remove gas bubbles. Place flour on the board and knead the dough, adding flour when needed (the dough is really very very sticky!). Make from it one round piece and cut it into 8 equal, smaller ones.

To add the filling: take one piece and make it flat. Add the filling in the center and seal it. When You’ll be done with all pieces, heat oil on the pan. Then place one piece on the pan for around 30 seconds. Turn it over, press the dough with spatula to make it thin and heat for 1 minute (until the bottom becomes be golden). Then turn it over again, lower the heat and cover the pan so the filling could melt. And then, enjoy: )

Po godzinie ciasto zwiększyło swoją obiętość dwukrotnie. 

Przemieszaj je w celu usunięcia gazu i pozostaw do ponownego wyrośnięcia na 10-20 minut. W międzyczasie przygotuj nadzienie: wymieszaj brązowy cukier, orzechy i cynamon.

Po odczekaniu ponownie usuń pęcherzyki gazu i ugniataj ciasto z dodatkiem mąki (ciasto będzie bardzo bardzo lepkie). Następnie podziel ciasto na 8 równych części. Nadzienie kładź na środku spłaszczonego kawałka, a następnie zaklej, tak aby nie wydostało się na zewnątrz. Podobnie wykonaj z pozostałymi kawałkami. Na patelni rozgrzej olej i połóż pierwszy placek na 30 sekund, po czym odwróć na drugą stronę i przyciśnij łopatką, by był cieńszy (cieńsze smakują znacznie lepiej). Czekaj około minuty, aż spód będzie złotawy i ponownie przewróć na drugą stronę. Zmniejsz ogień i przykryj patelnię, żeby syrop mógł się rozpuścić. I gotowe:)

my Hotteok

As for the first time doing it, I took too big piece and first pancake was too thick hehe. Later on I minimized pieces of dough.

The thinner version tastes better.

Today another song, by one of my favourite singer: 1sagain – After Love: )

I piosenka mojego kolejnego ulubionego piosenkarza: 1sagain – After Love. Wiele jego utworów to duety z różnymi piosenkarkami. 1sagain nie jest jeszcze tak znany, ale może za jakiś czas się to zmieni: )

Bye bye~

Recipe source:  http://www.maangchi.com/

Thank You very much!:)

doctor fish (23.01.2012)

Hello Hello: )

Maybe some of You have heard about ‚Doctor Fish’ – small fishes that are cleaning Your feet! Before trying that, I only heard about it in the TV. And it looked interesting, but I never thought I’ll try it by myself.

When I was in Korea, I was meeting for our ‚girls days’ with few friends from different countries, mostly from Europe, Japan and of course Korea!

Our leader:) – Korean friend wanted us to try many things in Korea. Whenever we put something up as a topic, she tried to find a way to make it happen. One of this was Doctor Fish – Mr Pedicure:D

Może niektórzy z Was słyszeli o ‚Doctor Fish’, czyli małych rybkach czyszczących stopy:) Ja jedynie słyszałam o nich kiedyś w telewizji, ale nigdy nie przypuszczałam, że sama wypróbuję rybnego pedicure:)

Podczas pobytu w Korei spotykałam się m.in. z grupą koleżanek z Europy, Japonii i oczywiście Korei. Nasza ‚szefowa’ – Koreanka, zawsze chciała nam pomagać i pokazywać różne ciekawe rzeczy w Seulu. Jedną z nich była właśnie wizyta u Doctor Fish;) 

Five days before my leaving, we went together to Gangnam District. In heavy rain, under our umbrellas, we headed towards Dr Fish place.

Około pięciu dni przed wyjazdem, udałyśmy się razem do dzielnicy Gangnam. W Seulu jest kilka miejsc w których można skorzystać z usług Mr Fish. Nasz wybór padł na Gangnam, ponieważ w cenie zakupionego deseru czy kawy rybny pedicure był gratis:)

As I remember there are few places to try Doctor Fish in Seoul. In this place we got Mr Pedicure for free, if we bought there something to eat or drink:)

My choice, as I’m a big fan of green tea, was a green tea latte. And we also together our favourite food, a topic of many our jokes (due to its funny name): Papingsu – a Korean dessert. Especially good in summer. Papingsu is usually served in a bowl, consists shaved ice with milk, and many different toppings, like for example: banana, kiwi, mandarins, ice creams of variety tastes, mochi (rice cakes) and red beans (my favourite). Ice lies on the bottom of the bowl, and the toppings are on the top. Before eating we mix it all together.

Prócz zamówienia ulubionej latte o smaku zielonej herbaty, wyvrałyśmy też nasz ulubiony koreański deser – Papingsu: ) Najczęściej podawany jest w misce. Papingsu składa się z pokruszonego lodu z mlekiem oraz różnego rodzaju dodatków, np. bananów, kiwi, mandarynek, ryżowych ciasteczek mochi oraz czerwonej fasoli (mój ulubiony dodatek^^). Kawałki lodu znajdują się na dnie miski, natomiast wszystkie dodatki na górze. Przed zjedzeniem, wszystko miesza się razem. Deser jest słodki i jednocześnie bardzo chłodny:)

Papingsu
my heart-shaped green tea latte
 

After enjoying dessert with warm drinks, we went to try Mr Fish. Before soaking our legs into ‚an aquarium’, we had to clean them with water in a different box.

Then we sat on flat pillows and.. were waiting hehe. Nobody was brave enough to put legs into the water and be eaten by Mr FishXD

Eventually, we did it:) The feeling of Mr Pedicure cleaning my feet was pretty funny, like somebody was tickling me hehe;)

Po pysznym deserze przyszedł czas na pedicure:) Przed zanurzeniem nóg w akwarium, trzeba było je umyć pod bierzącą wodą w osobnymmi miejscu. Następnie usiadłyśmy na matach i… czekałyśmy hehe. Żadna z nas nie była na tyle odważna by jako pierwsza zetnąć się z rybkami: ) Ostatecznie po długich negocjacjach z rybkami hehehehe, i zapewnieniu, że nie staniemy się ich obiademXD zanurzyłyśmy nogi w specjalnym akwarium: ) Uczucie Mr Pedicure czyszczącego stopy, bardzo zabawne i całkiem przyjemne łaskotki^^

 
 

Trying Doctor Fish was really fun: )

As for the end a very very good song by IU. A 18 years old Korean singer. And also one of the most recognizable ones in Korea. IU’s voice is really amazing. Currently her song ‚You and I’ is on the top in Korea. But I want to share with You other song^^ : ‚Cruel Fairy Tale’. Not just her voice, but also the music matches so well, and the result is brilliant. Hopefully You’ll enjoy it same as me:D

A na koniec bardzo ładna piosenka IU. IU jest 18-letnią koreańską piosenkarką, i jest jedną z najbardziej rozpoznawalnych w Korei. Obecnie na liście muzycznej, jej piosenką pod tytułem ‚You and I’ zajmuje pierwsze miejsce. Ja jednak chciałam pokazać inną wyjątkową piosenkę: ) Dziewczyna ma naprawdę piękny głos, i muzyka też jest niesamowita:) Mam nadzieję, że również Wam się spodoba:)

And after IU:) a male artist – Rain with ‚Love Song’:

Druga piosenka to ‚Love Song’ Rain’a:)

See You soon: )

2012 here we are! (17.01.2012)

Welcome everyone in 2012! After a long, long break (yea!), I’m back: )
Firstly, I want to wish everyone a Happy New Year! A year filled with love, health, joy with friends and family. And may at least some of Your dreams come true!
I’m still in ‚exam season’.. although all exams I wrote so far are passed, there are still few remaining. One thesis is finished, and the second one is in progress~.. Wish me luck!

Witam wszystkich w Nowym Roku 2012! Po dłuższej przerwie.. jestem z powrotem: ) Chciałabym życzyć Wam Wszystkiego Najlepszego w Nowym Roku!  

People in Korea celebrate also a New Year based on the Lunar Calendar, called Seollal [설날]. This year it will be the midnight of 22/23 January.
During the New Year, Koreans do a traditional bow to older people, which looks like this:

Koreańczycy oprócz znanego nam Nowego Roku, obchodzą jeszcze jeden, według kalendarza Księżycowego. W tym roku księżycowy Nowy Rok wypada o północ pomiędzy 22 a 23 stycznia.

Podczas świętowania Nowego Roku, wykonuje się tradycyjny ‚ukłon’ wobec osób starszych w rodzinie, rodziców. Różni się od typowego pokłonu. Poniżej pokazane jest jak wygląda:

And a traditional dish on New Year is Tteogguk [떡국]. The soup looks really delicious!
A tradycyjnym posiłkiem noworocznym jest Tteogguk:

source: ifood.tv

Before continuing the trip, I want to share with You a quick look on days of 2011 in Seoul: ) The project was made by Oh Choong Young (raygallery), I’m really amazed by his work! And what do You think? [watch with sound turned on:)]

Przed kontynuacją podróży, chcę podzielić się z wami filmikiem dni 2011 w Seulu. Projekt wykonał Oh Choong Young. Ja jestem zachwycona efetem! A co wy o tym sądzicie? Nie zapomnijcie włączyć głośników, warto:)

I hope that while watching the video a tall tower have caught Your attention~!^^ It’s our today’s destination place: )
N Seoul Tower [엔 서울 타워] (nseoultower.co.kr).

Mam nadzieję, że oglądając video zwróciliście uwagę na wysoką wieżę: ) Nazywa się N Seoul Tower i jest celem naszej dzisiejszej podróży: ) Znajduje się na górze Namsan i ma naprawdę wspaniały widok na miasto. Tak się złożyło, że miałam okazję być tam dwukrotnie. Niestety dwukrotnie pogoda średnio dopisała hehe.. Za pierwszym razem było pochmurno, a za drugim deszczowo. Góra Namsan nie jest wprawdzie wysoka (ok. 480 m. n.p.m.), ale wilgotny i gorący klimat letni nie jest zbyt przyjazny do wędrówek.
Co ciekawsze, po drodze, mijaliśmy miejsca gdzie można było się zatrzymać i.. poćwiczyć. Niestety.. moje mięśnie nie były na tyle wypracowane, żeby z tego skorzystać hehehehe, wolałam sięgnąć po butelkę wody i iść dalej: ) Ale wielu Koreańczyków korzystało z tych udogodnień. Miasto wydaje się być dobrze przygotowane na osoby chętne do ćwiczeń czy joggingu, bo również niektóre chodniki wyposażone są w dodatkowy ‚pas’, bardziej miękki, przez co wygodniejszy do biegania.
The tower is located on a mountain – Namsan Mountain. I visited it twice, with a bit not too lucky weather.. Once it was quite cloudy, and the other day it was rainy hehe, so we went by bus. Another way of getting to the Seoul Tower (expect walking and bus) is a cable car. That option also might be interesting, with a nice view on the way. And I also saw on the way places to exercise! At that day it was long time for me since the last time I went up to a mountain hehe, and the weather wasn’t that pleasant, so seeing the exercising equipment, I cancelled to try it.. hehehe.
There are few paths to go upstairs, some of them have good spots with terraces for taking pictures.
on the way

a nice park on the way, there were few Ajummas resting

baseball – a famous sport in Korea
sidewalk for runners, it’s really softer and good for exercising!
finally! Namsan!


Time to go up: )

Czas wejść na górę: )
first view on Seoul on the way
yea! here we are, Seoul Tower!
closer look on Seoul Tower

At the bottom of Seoul Tower, there are few stores, with accessories, souvenirs, jewellery and.. padlocks. It is because around tower there places to affix ‚the lock of love’ with written messages. There are thousands of them, and some are very old. Many couples come there to put own padlock as a symbol of their forever lasting love.

U stóp wieży znajduje się kilka sklepów z pamiątkami, akcesoriami, biżuterią oraz… z kłódkami! A to dlatego, że na dole, wokół Seoul Tower na ogrodzeniach są siatki do których można przypiąć ‚kłódkę miłości’ z zawieszką, i wypisanymi na niej słowami. Jest ich tam naprawdę mnóstwo, a niektóre są już stare i nieco zardzewiałe! Pary przychodzą tam i przypinają swoją kłódkę, która ma symbolizować ich wieczną, nieustającą miłość. W zeszłym roku spotkałam się z ‚podobnym miejscem’ w Krakowie. Wprawdzie ilość kłódek jest znacznie mniejsza, ale idea jest ta sama. Kłódki przyczepiane są na Kładce Ojca Bernatka, niedaleko Galerii Kazimierz.

Last year I found a place with similar idea also in Krakow, in Poland – on footbridge called ‚Kladka Ojca Bernatka’. There are much much less locks there, and it’s not well known place, but there’s the same meaning behind the locks. Below, photos of the ‚Polish locks of love’ place:

source: pl.wikipedia.org
source: pl.wikipedia.org

Ok, so now when we arrived in Seoul Tower, let’s take a look around: )
Czas na widoki z wieży: )

When I was taking the photo of this Korean couple under ‚Pyongyang’ sign, made me wonder, if the two Korea will unite one day..

Close to the entrance there are many fences with locks.
Wspomniane wcześniej kłódki: )

Time passed very fast, as it was slowly getting dark time to go down, but we chose other path. Going down is much more comfortable than up hehehe.
Czas wracać!
Time to go back to the downtown.
The trip was really very beautiful. It’s worth to go there, and if You have a couple, maybe You can try the affixing Your ‚lock of love’ and You can try to see it again, many years later!

Seoul Tower, jest zdecydowanie miejscem godnym polecenia! Nie tylko ze względu na śliczne widoki, ale może pomysł na kłódki również się Wam spodoba!

A na koniec, kilka nowych koreańskich piosenek: )
Pierwsza, ballada, śpiewana przez NS Yoon G.. Jest jedna z piosenek jej come-backu na scenę.
Druga, to piosenka zespołu T-ara – Lovey Dovey. Wybrałam video, na którym ćwiczą układ taneczny. Właściwy filmik trwa 20 minut i żeby lepiej zrozumieć fabułę, dobrze byłoby też obejrzeć ich poprzednią piosenkę pod tytułem ‚Cry Cry’.

Natomast trzecia piosenka, to duet Hyun Seung i HyunA – Trouble Maker. Piosenka łatwo wpada w ucho, aczkolwiek jej choreografia wzbudziła w Korei trochę kontrowersji.

And what would You say for new Korean songs? : )
First a ballad by NS Yoon G:

And another one was: T-ara – Lovey Dovey. I like it very much, together with the dance! The video below contains a dance practice. The original one lasts 20 minutes and for understanding the plot, You also should watch the previous song ‚Cry Cry’.
Cry Cry MV – http://youtu.be/-Ju79e8rM0c
Original Lovey Dovey MV – http://youtu.be/_sa1GWrN6eQ

And the last video from the end of 2011, but still with very high rank in music ranking. The song is really good and catchy, however the choreography was bit controversial.
Hyun Seung (from B2ST) and HyunA (from 4minute) – Trouble Maker:

Ok: ) I’m going back to continue reading journals: )
Good night!

Dobranoc: )

sunset at Yeouido Park (10.12.2011)

I just have to start with this wonderful news! I’m so so happy, my good friend got engaged in this week!! : ) Congratulations!! Such wonderful news.. Oh, how fast the time is passing!

Dzisiejszy wpis rozpocznę od wspaniałej wiadomości: ) Moja bliska koleżanka zaręczyła się w tym tygodniu!! Ogromne gratulacje! Naprawdę bardzo się cieszę: ) Czas mija nieubłaganie!

I’m so exhausted after this week~~ I’ve been missing this blog!
So let’s begin : )

Tęskniłam za tym blogiem, a ten tydzień wyjątkowo mnie wymęczył. To zacznijmy! : )

Cultural differences, is an important topic to understand more about our neighbours and Asian friends. Lately I’m sharing my experiences in Korea. Although I’ve been there not for a very long time, but it was enough to see at least some differences.
I’ve been interested in Asia for many years, and I think I’m more aware of the culture and it’s differences. At least not all of them are surprising me much.
Hehe, this topic definitely needs another extra note: ) But today I’m starting it, because I want to share a tiny, and in my opinion a very nice video – Korean lady’s point of view of Poland (video is in English with Polish subtitles).
And for understanding one situation in the video: name – Kim, means in Polish „who” (when asking who are You, or in question with who).

So Polish question: „Kim jesteś?” (Who are You?), lady’s answer „Jestem Kim” (I’m Kim) sounds like asking „I am who?”; )

Temat dotyczący różnic kulturowych jest istotny, szczególnie jeżeli chcemy bardziej zrozumieć naszych sąsiadów, a tym bardziej mieszkańców odległej Azji. Mój pobyt w Korei nie był tak długi aby poznać całą kulturę. Ale przez już wieloletnie zainteresowanie Dalekim Wschodem, jestem bardziej świadoma wielu różnic i przygotowana na różne sytuacje. Oczywiście nie wszystkie, i z pewnością wiele rzeczy wciąż mnie może jeszcze zaskoczyć, ale raczej nie na dużą skalę. Ten temat jest bardzo obszerny, a rozpoczęłam go dzisiaj po krótce, ponieważ trafiłam na bardzo fajny filmik, który chcę Wam pokazać: )

And I recommend to watch few more:
Polecam jeszcze obejrzenie kilku innych: )
 
Chinese girl: http://youtu.be/OI-cD8JUY_4 – a very nice one, with the word ‚Kochanie’ hehe : )
Japanese girl: http://youtu.be/PXM1bebsSHQ
and Singapore girl: http://youtu.be/1B3FFxXBSts

Indeed, I agree, I was surprised, that in Korea cars are not stopping to let You go (maybe just except two situations that I had, and even in one of them the driver was an American man). I was thinking ‚Oh, I’m pedestrian!, why aren’t You stopping hehe’. So better be careful, I’m not saying they drive like crazy, but there is no habit for letting go pedestrians as in West countries. Of course not all Polish drivers do that, and not in every situation hehe.. but it is much more common. The behaviour while eating is also true, Koreans, and not just Koreans, in Japan loudly eating – for example a ramen soup – is also the normal way. And talking is quite loud too. For me it was not and is not a problem at all. In restaurants it can be very loud, but I’d rather say it is so lively: ) Even if it is 1am, many people still stay in restaurants and cafeterias enjoying their time talking. But this is why I said, for me Korea is a country full of life, so basically this is a part of the country, making it exactly that way it is. And from the Polish side, well the ‚disco polo’ music.. neither I like it hehe. But it’s just one type of Polish music (I think mostly it was popular much time ago). And there are many other types of polish songs, and You can find really good ones too.
The lovely lady mentioned about Polish people sometimes calling parents by name, hm.. well I myself never been or seen such situation, rather just ‚mom’ or ‚dad’. However I also think that relations in families in Poland are more close (of course it is a generalization, and there will always be some not like that).

Kim przypomniała mi o jednej sytuacji w Korei. Faktycznie kierowcy nie zatrzymują się na ulicy dla przepuszczenia pieszych. Doświadczyłam dosłownie kilku wyjątków.. Prędzej ja musiałam zamienić myśl ‚Oo, dlaczego się nie zatrzymujesz’ i przyzwyczaić się do faktu zatrzymywania hehe. Tak więc będąc w Korei uważajcie. Nie muszę chyba opisywać sytuacji w Polsce. Mimo, że u nas też różnie się może wydarzyć, to jest spora różnica. W Korei naprawdę w większości przypadków samochody się nie zatrzymują. I ‚głośny sposób jedzenia’ o którym wspomniała Kim to prawda i również głośne są rozmowy. Mnie osobiście w ogóle to nie przeszkadzało. Niech więc głośny sposób jedzenie Was nie zaskoczy, bo nie jest to brak kultury czy wychowania, a wręcz odwrotnie. A głośne rozmowy sprawiały, że wszędzie gdzie się nie poszło można było poczuć ‚pełnię życia’ : ) Nie raz widziałam otwarte o pierwszej w nocy restauracje: ) pełnia życia zarówno w dzień jak i w nocy. Będąc w Korei, oczywiście często pytano mnie skąd jestem. Zanim odpowiadałam na to pytanie, czasami padały różne ‚strzały’ i byłam już chyba przedstawicielką każdego kraju hehe. 
Niestety nazwa ‚Polska’ wielu osobom na początku niewiele mówiła. Dlatego dla ułatwienia opisywałam, że sąsiadujemy z Niemcami, które są oczywiście znacznie bardziej rozpoznawalne. Wiele osób i moich znajomych chciało się dowiedzieć więcej na temat Polski, rozmawialiśmy odnośnie pracy, szkolnictwa i różne inne tematy.
Niektórzy rozpoznają takie osoby jak Chopin, Wałęsa, Wajda, albo znają niektóre sprawy historyczne, polityczne. Albo.. ‚Czterech Pancernych i Psa’ : ) I jeszcze jedna sprawa, bardzo wiele osób myślało, że w Polsce mówi się w języku angielskim.
A jakie są Wasze opinie? Co myślicie o Koreańczykach i mieszkańcach innych Azjatyckich krajów? I jeżeli jest jakiś temat, który chcielibyście poruszyć, to proszę śmiało. Myślę, że damy radę: )

And what are Your opinions? How do You see Korea and other Asian countries? Same I would ask what do You think about Poland?
If there is any topic or any issue that You would like to discuss, don’t hesitate. And then we will try to figure it out.
From my experience, indeed not everyone know Poland. Usually if I saw someone doesn’t know much about Poland, I said it is a neighbour of Germany, and the location became much more clear. And really many people are interested, asking more questions. Indeed some Asians, my friends, recognize Chopin, Wałęsa, Wajda.. or history, politics problems, too. And some foreigners know more, what had surprised me. And also, because I’ve been asked about that a lot of times. In Poland people speak Polish, English is not our main language. I think now children start learning English since primary school.

Ok : )
Last time we stopped inside the bus!
Ok : ) No to wracamy: ) Ostatnio zatrzymaliśmy się w autobusie hehe.

‚Yeouido’

..

But why Yeouido? : )
There are those few movies, that You like to watch again.. and again: ) To me one of them is a Korean movie: „Castaway on the Moon”. Shortly, it is a movie about a man who wants to suicide by jumping from the bridge to river. However instead of that.. he got stuck onto island at Han River… precisely in the centre of Seoul, a city with more than 10 million population.. Wanting to lose the life? Or changing direction into wanting to survive? For this and more answers, I recommend watching the movie: ) My favourite moments with the telephone^^ (a trailer below):

Yeouido [polskie czytanie: Jojdo]. No właśnie. Czemu, i co to właściwie jest? 
Na pewno każdy z Was ma kilka swoich ulubionych filmów do których lubi wracać;) Np. Mr Darcy z ‚Dumy i Uprzedzenia’;) albo Jack Sparrow z ‚Piratów z Karaibów’ hehe. Dla mnie jednym z takich filmów jest koreański ‚Castaway on the Moon’. Mówiąc po krótce, film opowiada historię mężczyzny, który chce popełnić samobójstwo skacząc z mostu do rzeki. Ale, zamiast tego.. utknął na wysepce na rzece Han.. w centrum Seulu, miasta liczącego 10 milionów mieszkańców. Czy dalej będzie próbował skończyć z życiem? Czy wręcz przeciwnie, będzie chciał przetrwać? Aby znaleźć odpowiedzi na te i inne pytania, bardzo bardzo polecam obejrzenie filmu: ) A poniżej trailer:

Some time after arriving in Seoul, the question: ‚oh, but where is the island?’ appeared: ) The island was discovered: ) However in the end not the Island caught my heart, but the amazing view and park.

Po pewnym czasie od przlotu do Korei, pojawiło się pytanie: ) – ‚oo, ale gdzie jest ta wyspa?’ hehe. Wyspa została odnaleziona: ) Jednakże to nie ona, a przepiękny widok i park zagarnęły moje serce: )

The first words, when we stopped at the top of the stairs, when I just saw the view: ‚oh.. wow’..
Yeouido Park is located by the Han River, the main river in Seoul. For better orientation, have a look at this map (enlarge and look close by the centre, by the river, around station ‚Yeouido’):

‚Ooo, wow’ to pierwsze słowa, które padły po ujrzeniu Yeouido. Park położony jest wzdłuż rzeki Han – podobnie jak Ttuksoem Resort o którym wspominałam w jednym z pierwszych wpisów. Dla lepszej orientacji, poniżej mapa Seulu z wyszczególnionymi stacjami metra. Mniej więcej w centrum, przy rzece Han, przy powiększeniu możecie zobaczyć nazwę ‚Yeouido’ : ) Dzisiaj udamy się właśnie w tamte okolice.

source: http://www.johomaps.com

I love this place: ) I collected all the photos, that I have from Yeouido. I’ve been there few times, at different time in a day. Hehe, not enough: )
People are coming there for meetings, relax, fun, eating, talking, doing sports: like riding bicycles, jogging. Or just sitting on the grass and looking at the sky hehehe, admiring the view and the city: ) And some of the people were wearing work uniforms, and meeting in bigger groups.
Before going down by the stais, there were few men advertising food delivery, giving leaflets. You can order, and they will bring for You a meal in the lovely park.
And as I remember correctly there is also a possibility of taking boat cruise on Han River.

Bardzo, bardzo lubię to miejsce. Zebrałam wszystkie zdjęcia jakie tam zrobiłam. W sumie byłam kilka razy, i o różnej porze dnia. Hehe, niewystarczająco: ) Można tam przyjść dla relaksu, zabawy, spotkań, pikników czy sportu, np. jazdy na rowerze, joggingu. Albo po prostu można usiąść na trawie, podziwiać miasto i widoki: ) Niektórzy przychodzą tam w eleganckich ubraniach z pracy na większe spotkania. I jeszcze warto wspomnieć, że przy zejściu po schodach do parku stało kilka osób roznoszących ulotki, reklamujących dostawe posiłku i dostarczenie go przy zajętym przez Ciebie miejscu w parku : ) Miałam okazję spróbować, całkiem fajna sprawa hehe. Nie ma to jak zjeść ze znajomymi kawałki kurczaków w Yeouido: )

the 63 building, used to be tallest one, but no more

There is one thing I didn’t like in Korea, which was also in one small store in Yeouido Park. Bugs! I know… I know about the proteins hehe, but even though hehe, I really don’t like bugs. Hehehe, when I was passing that store, I already smelt the bugs (it’s really specific smell). They sell it cooked or fried (I’m not pretty sure what kind method exactly they use hehe) from some kind of container. But when seeing that, my face changed and the seller smiled and quietly laughed hehe, so did I: ) If You are wondering.. no I don’t have a photo haha.

Jest pewna rzecz, której nie lubiłam w Korei. Była dostępna m.in. w jednym ze sklepików w parku Yeouido. Robaki! Tak wiem.. wiem o zawartych w nich białkach haha, ale naprawdę mnie to nie skusi hehe. Nie lubię robaków i już: ) Kiedy mijałam wspomniany wcześniej sklepik czuć było taki specyficzny zapach.. Są sprzedawane z takich jakby kontenerków, prawdopodobnie smażone, ale pewna nie jestem.. Kiedy je ujrzałam, już nie po raz pierwszy wtedy, moja mina zasugerowała ‚jak bardzo je uwielbiam hehe’. Sprzedawca to oczywiście dostrzegł i uśmiechnął się porozumiewawczo hehe. Nie hehe, nie mam zdjęcia!

the ‚island’ : )

if I’m not wrong the place behind is a restaurant, and is shining in different colours at night

there are also fountains.. to play with: D

great fun and amazing view on Seoul

I think I don’t need to comment : )

the ‚Twin Towers’
I wanted to try riding a bicycle along the river. There were few places to rent it, and we did that. You rent for a specified period of time, and You get a locker for some stuff too. My bicycle was an ‚Europen older style’ hehehe, so cool: )
view from bicycle trip on the 63 Tower, from the opposite side

time to go back

I heard so many nice words about the blog, Thank You very much!

And if some of You would like, please support ‚blonde adventures’ on facebook: )
Thank You!

 

not yet snowy december (4.12.2011)

Another weekend is coming to an end. And as usual my ‚cappuccino friend’ will accompany my tonight writing. Due to my thesis connected with ice-creams.. I see them everywhere! Taking a break, and looking through a window. Seems another Autumn is slowly disappearing. And Winter will take the foreground, maybe soon. Today we will walk back to the third week of my stay.

Kolejny weekend dobiega końca. Mój przyjaciel – pyszne cappucino – ponownie będzie towarzyszyło mi przy dzisiejszym wpisie. Pisanie pracy, i jeszcze raz pisanie, .. i jeszcze raz pisanie, a za oknem? Kolejna jesień powoli odchodzi, zamiast śnieżnej zimy, szary i deszczowy początek. Dlatego dzisiaj przejdziemy się kawałek, albo i dalej;) po moim trzecim tygodniu pobytu w „Kraju Spokojnego Poranka”.

But today we won’t stop by and take a look and deep breath, we gotta run for .. a bus! Because a new trip is awaiting.
Korea has few islands close to the country and one of them, the biggest and probably the most famous is Jeju Island.
However we will visit a very tiny island called Namiseom – Nami Island(남이섬).It is another good place for relax. If You have a chance being in Korea I advise this place for any couple. You will enjoy it. There are many alleys with trees with a really magical view, and also few places to have a meal, a museum, outside exhibitions and also a place where You can stay for night or longer.

Woke up early in the morning, and went to take the subway until the special scheduled to Nami bus. With my luck [yes, sometimes I have it;)] I went there on a books festival.. with Polish representation: ) Indeed, who would have thought, that, so far, far away in small Korean island I would see it. The Polish words of ‚dreams’ fulfilled the trip.
Nami Island is famous for being the scenery in one Korean drama called ‚Winter Sonata’, unfortunately I haven’t seen it, but what touched me the most were Nami’s unique alleys with high trees. Autumn and Winter there definitely must be beautiful. As I didn’t forget a camera, the summer view of Nami in my eyes below.

Nie będziemy dzisiaj zatrzymywać się na odpoczynek; ) O nie! Wyruszamy w drogę! 
Z samego, spokojnego poranka wyruszyliśmy metrem na autobus, który miał nas zabrać na niewielką wyspekę „Nami”. Jest naprawdę bardzo niewielka hehe. Natomiast dla ciekawostki, największą i najbardziej rozpoznawalną wyspą koreańską, jest wyspa „Jeju”. I nie czyta się jej po polsku ‚jeju’ hehehe, brzmi bardziej jak: „Dziedziu”. Chociaż kto wie, czy lądując na tej wyspie, jej urok nie wprawił by nas w taki zachwyt, że ‚o jeju!’.
Po dniach spędzonych w stolicy, czas na dalszą wycieczkę. Wybór padł na Nami. I był bardzo trafny. Zachwyciły mnie zdjęcia ze stron internetowych, ale realia okazały się być jeszcze piękniejsze. Po dotarciu autobusem czekała nas krótka przeprawa niewielkim promem, wręcz małym ‚promkiem’ hehe.
Alejki z wysokimi drzewami robiły ogromne wrażenie, można było się poczuć jak w bajce. Mimo sporej liczby turystów, panował spokój i mogłam się odprężyć i zrelaksować. Jak to moim ‚szczęściem’, trafiłam na wystawę książek, i już na samym początku poraził mnie widok polskich napisów. Których nie widziałam już dobre kilka tygodni. Słowa ‚marzenia’ znajdujące się na tablicach w pewien sposób dopełniły całą wyprawę. 
Dodatkową atrakcją dla osób odwiedzających Nami są zdjęcia, autografy i elementy dekoracyjne z popularnej kiedyś koreańskiej dramy „Winter Sonata”. Ja jednak nie miałam okazji jej obejrzeć, jeszcze hehe. Ale co tu więcej pisać! Oto Nami jaką zapamiętałam:

the ticket ‚VIsa’ to Nami Island
waiting for the rest of passengers inside the bus
views on the way

Nami!

Polish book’s writings are: „dreams of XXL size, dreams in every season, because everyone can have a Dream”
‚Big Dreams’
Polish exhibition

there were a lot of hearts on the ground
with smiling and happily walking next to me Korean children
and with two nice ladies

for ‚Winter Sonata’ fans : )

it must be very beautiful in winter!

I like the ‚couple shirts’ idea a lot! : )

very original chairs
amazing! : )


I’m going back to reading next journals, but for You a preview of the next note: ) maybe guess where we might be heading to!?: )
When I was in Seoul and when the day was tiring, this is the first place I always wished to go: ) Even now, I hope to be there one day again.

 

chapagetti note (26.11.2011)

Taking You into my journey made me hungry; )
I managed to order in Poland my favourite Korean noodles – Jajangmyeong (자장면). Basically it is an instant pasta with a dark soy-bean sauce and few toppings, like shrimp, meat and vegetables. If someone is looking for those noodles in Poland, let me know: ) Here my delicious dinner to be:
And sorry, it’s just one photo; ) Noodles disappeared, so I couldn’t take moreXD
Later I will try to organise a note about Korean cuisine.

W ostatnim czasie udało mi się zamówić koreańskie danie „Jajangmyeong”, w wersji instant. Jest to makaron z ciemnym sosem na bazie soi. Nie myliłabym go ani ze słonym sosem sojowym używanym do sushi, ani z gęstym, słodkim sosem sojowym z południowej Azji, ten jest jeszcze inny; )
Danie podawane jest z kilkoma dodatkami, aczkolwiek w niewielkiej ilości. Mogą to być kawałeczki krewetek, mięsa czy warzyw. 

I finished watching ‚Protect the Boss’ : ) the last minutes were.. ❤
As I promised, today we will take a walk around ‚historical part of Korea’ – Korean Folk Village
Korean Folk Village is not situated far from Seoul. You can get there by car or bus. At the entrance we were welcomed by Korean Lady, who was wearing traditional cloth – Hanbok (한복).

Czas wyruszyć w drogę, a w jednym z postów postaram się przybliżyć kuchnię koreańską, jej sztandarowe dania oraz wiodące smaki. Ale póki co wybierzmy się do Tradycyjnej, Koreańskiej Osady:) Jest nieznacznie oddalna od Seulu. Najlepiej wybrać się samochodem, drugą opcją jest oczywiście autobus, bądź jeżeli posiadacie hehe helikopterem; )
Już przy wejściu powitała nas Koreanka ubrana w tradycyjny strój tzw. Hanbok.

Obecnie Hanbok zakłada się jedynie przy ważniejszych uroczystościach takich jak: ślub, Nowy Rok, Chuseok (Koreańskie Święto Dziękczynienia), 100 dni od urodzenia czy pierwsze urodziny dziecka, w starszym wieku, przy 60 i 70 urodzinach, a także na pogrzebie.

Strój może występować w ogromnej gamie kolorystycznej, ale możemy wyróżnić kilka wiodących barw.

Kolor niebieski symbolizuje szczęście, czerwony – ochrona przed nieszczęściem, żółty – kolor królewski, biały to symbol czystości, a czarny inteligencji. Pierwszy Hanbok był jednolicie biały, dopiero później zostały wprowadzone inne kolory. Podczas pobytu miałam okazję zobaczyć Hanbok kilka raz, i przyznam, że widok ‚Hanbok’ na kilku gościach weselnych wprowadził mnie w osłupienie. Tradycyjny, a równocześnie bardzo elegancki i wysokiej jakości strój.

source: sixtofive1982.wordpress.com

Let’s start with Hanbok. Nowadays people wear Hanbok mostly, only on important celebrations such as wedding, New Year, Chuseok (Thanksgiving Day), 100days after birth and 1st birthday of a child, also on 60th and 70th birthday, and at funeral. There is huge variety in colour, but in the past the white Hanbok was the most common.
The current main colours are: blue – symbol of happiness, red – protection from misfortune, yellow – king’s colour, white is the symbol of purity and black of intelligence. During my stay I saw Hanbok few time, and I’ve got to say, that I couldn’t take my eyes off it. Hanbok represents not only the tradition treasure, it is really very elegant and high class clothing.

white hanbok
Children’s Hanbok, source: donga.com
Wedding Hanbok, source: naver.com
Married Lady Hanbok (purple tie – 옷고름), source: daum.net
source: knnation.wordpress.com
Chodząc po muzeum można w pewnym stopniu poczuć się jak w machinie czasu. Osada dokładnie odzwierciedla dawniej panujące warunki, a atmosferę dopełniają poprzebierani Koreańczycy. W tym miejscu nagrywano również wiele koreańskich filmów czy dram. Dodatkowo na terenie osady znajduje się pare muzeów z makietami i obrazami, sklepów z akcesoriami czy dostępne dla każdego odwiedzającego różnego rodzaju atrakcje, m.in. można obejrzeć ceremonię zaślubin czy tradycyjne rozrywki mieszkańców.

When You step into the Folk Village You feel like You’ve travelled in a time machine. The Village presents the exact moment from times ago, and even the residents are wearing the traditional clothes. You can walk freely around, watch the houses, museums and other attractions, such as the wedding ceremony or resident’s entertainment. Also, the Village was used as a scenery to few movies and dramas.

A tree of wishes, mine is somewhere out there too: ) Will it come true? Of course: )

pottery lesson

food technologist

the undiscovered talented musician; D
traditional dance

he made it and didn’t fall down!

punishment for prisoners
wedding ceremony

As the 2PM’s song, soon „I’ll be back” with more notes: )
For help and amazing trip huge thank You to my Dear Jin!: ) 언니, 감사합니다!

 

 

day of 11’s (12.11.2011)

October 11, a Polish Independence Day and a day off from school: )

Besides it is a ‚chocolate day’ or almost like a ‚valentine’s day’ in Korea – the Pepero Day. It is famous for one confectionary brand – ‚Lotte’. It’s nice and.. tasty marketing strategy! : )
And what is the famous Pepero? – Cookie sticks covered with a chocolate, some also with almonds: ) Pepero are being exchanged on October 11 among young couples, friends and families too.

Trochę dłuższy weekend przed nadchodzącym ciężkim tygodniem! Dla osłody trzeba dodać, że 11 listopada przyjął się w Korei jako ‚Dzień Pepero’. Pepero, czyli podłużne ciastka, coś ala polskie ‚paluszki’ pokryte czekoladą, z możliwym dodatkiem migdałów. Te słodkości należą do ogromnej firmy, która specjalizuje się m.in. w produkcji żywności. I nie wiem czy wszyscy wiedzą, ale nie tak dawno temu ‚Lotte’ wykupiło naszego polskiego ‚Wedla’. 
Wracając jednak do Pepero, każdego roku, 11 listopada wielu Koreańczyków obdarowywuje swoich przyjaciół i rodzine tymi smakołykami; )

And here some samples of Pepero:

Przykłady Pepero:

source: http://www.koreataste.org/

There are also very similar cookies in Japan, called ‚Pocky’:

I jeszcze pare przykładów japońskich ‚Pocky’, dostępnych w większej gamie smaków:

source: http://www.veryasia.com

And a good news from the last weekend is that a Korean band Big Bang won the MTV EMA ‚World Wide Act’ award in Europe!! Congratulations guys: ) Since 2008 when I heard them for the first time, I became a big fan hehe. And I’m really happy they’ve been appreciated also in Europe. And that’s the song I heard 3 years ago:

So let’s get back to Seoul.
Since we travel now together: ) we need to stop by the ‚transport topic’. Public transportation in Seoul is really great. It’s fast, comfortable, definitely high quality.

Czas na powrót do Korei. Ponieważ podróżujemy już razem od jakiegoś czasu, zatrzymajmy się przy temacie transportu miejskiego w Seulu. Podczas swojego pobytu głównie korzystałam z metra i autobusów. 
W Seulu jest w sumie 9 linii metra, plus kilka dodatkowych odcinków, np. do lotniska. Metro jest szybkie, wygodne i czyste.
Jednak pomimo wielu zalet, transport w Seulu ma też kilka swoich wad. Pierwsza to oczywiście cena.. znacznie wyższa niż w Polsce.
Zamiast każdorazowo kupować bilet, warto jest wykupić sobie kartę transportową tzw. ‚T-Money’, która dodatkowo oferuje trochę niższe ceny za przejazdy. Można jej używać zarówno w metrze jak i w autobusach. Trzeba jedynie zasiliać jej konto w specjalnym automacie.
Kartę przykłada się do okienka w bramce wejściowej, a następnie po zakończeniu podróżt przy bramce wyjściowej i w przypadku dłuższej podróży odejmowane są z niej dodatkowe fundusze. 
Przy wejściu automatycznie płaci się 900₩ (koreański won), czyli trochę mniej niż jeden dolar amerykański. Jeżeli podróż będzie dłuższa niż 10km, to za każde 5km odliczone będzie 100₩. Aa, i jeszcze jedna rzecz, w przypadku przesiadki (metro a autobus) nie płaci się pełnej kwoty od początku (ale tylko jeżeli przy przesiadaniu nie będzie bardzo długiego odstępu czasowego).

During my stay, I used one card ‚T-Money’ – for the subway and for the bus. You just need to refill the money into the card in vending machine, and then You can use it. There is also an option with the tickets, but the transportation card is more comfortable, and You pay less fare.
There are 9 subway lines and many buses (main buses’ colours are blue and green, but there are also yellow and red ones).

I found only few disadvantages of the transportation. Firstly: price. If You use public transport often, then be prepared to spent quite much.. Each time entering the subway You are charged 900₩ (a bit less then 1USD$), but if Your travel takes more than 10km, then by each 5km You will be charged another 100₩. After arrival, when You exit and punch Your card, the additional money for longer trip will be automatically reduced. Secondly: crowds during the rush hours. Luckily I didn’t travel at that time, but I heard it is quite hard to get in to the subway! And as third: bus drivers. I got use to it, but, inside the bus You feel like „Tarzan” hehehe. Most of the drivers brake very short and sudden. So better hold on tight!

Kolejną wadą są tłumy w godzinach szczytu. Osobiście nie miałam okazji podróżować o takiej porze, ale słyszałam, że jest trudno dostać się do środka metra! 
Ostatnim minus, do którego przywykłam podczas pobytu są kierowcy autobusów hehe. Jeżdżąc autobusem obowiązkowo należy trzymać się poręczy, bo wielu kierowców hamuje na prawdę bardzo gwałtownie! I nieraz poczułam się w autobusie jak Tarzan hehe; )
Dodatkowo zarówno w wagonach metra jak i w autobusach znajdują się wydzielone i oznaczone miejsca dla osób niepełnosprawnych, starszych i kobiet w ciąży.
Ogólnie mam dobre doświadczenie z koreańskią komunikacją miejską, nie licząc Tarzana i.. zgubienia się; )
Wracając ze szkoły zawsze musiałam się przesiadać z metra na autobus. Raz przypadkowo wybrałam niewłaściwe wyjście na powierzchnię..hehe lol Zadowolona jednak doszłam do przystanku autobusowego znajdującego się na skrzyżowaniu; ) Tablica informacyjna z rozkładem była tylko po koreańsku, znałam wtedy tylko niektóre miejsca, a widząc mój docelowy przystanek, wsiadłam szczęśliwa do mojego ‚autobusu wybrańca’. I jak się zorientowałam kilka przystanków dalej, jechałam.. w przeciwnym kierunkuXD Szczęśliwie zatrzymałam się na w znanej mi już wtedy okolicy ‚City Hall’.
Teraz śmieję się z tej sytuacji, i tamtego dnia.. też się śmiałam; )

My experience with public transportation in Korea is very good, expect sometimes being a Tarzan and one time getting.. lostXD
On the way back from school, I had to use subway and then transfer into a bus. Accidentally I chose wrong subway exit.. hehe. Now I laugh of it, and on a day when it happened.. I laughed too; )
I went out from the underground until crossing on the surface, and happily saw the bus stop. I knew my destination name, so I checked the buses, everything was correct. The bad thing was that stops of the bus showed on information card are in Korean and bit confusing hehe.. which direction are You taking exactly. And so, after few stops of my ‚Chosen Bus’, I saw that the bus is going north… not south as it should hehe: ) Of course there was a happy ending – I waited and stopped at Starbucks close to the ‚City Hall’, which I already knew:)


Let’s stop in here for today: ) Next time I will take You to a traditional Korean Village, which was during my 2nd week in Korea.
I’m slowly getting sleepy.. so good night everyone! : )

life (6.11.2011)

Finally a weekend has come! : )
With another cup of cappuccino (Acai flavour!) I got a bit of time to continue watching a Korean drama titled „Protect the Boss” (보스를 지켜라). However the vision of upcoming Tuesday exam.. didn’t let me to enjoy it long enough hehe.
In previous post I mentioned about ‚crowded Seoul’.

Nareszcie weekend! : )
Po powrocie z zajęć znalazłam trochę wolnego czasu na odcinek koreańskiej drama, kubek pysznego cappuccino: ) i nowego posta.
W poprzednim wpisie wspomniałam trochę o tłumach ludzi. W Seulu ogólnie jest znacznie więcej mieszkańców niż w Krakowie.. jak wyczytałam z wikipedii ponad 10 milionów O.O czyli jednym słowem prawie 1/4 mieszkańców…. Polski.

..During the first week we visited a district called Myeongdong (for general information You can see in wikipedia: Myeongdong). I would say it is a place rather for young people and tourists, especially Japanese. There are lots of stores (clothing, accessories, cosmetics), restaurants/cafeterias, a cinema, and even.. a Catholic cathedral (I didn’t miss visiting that church, but about it later on). Myeongdong is very crowded and very loud place. There are few subway exits around, and many streets. I’ve been there few times. But it is one of the places to easily get lost. I never remembered which street goes where.
By walking around we could hear Korean music, and sometimes there were music or dancing contests – which were pretty fun! Besides that, some stores had in front ‚live advertising’, very loud too hehe. Few women with microphones and accessories were offering promotions, extra gifts and of course inviting to enter their store. It had it’s advantages and disadvantages. If we went there to buy something, then indeed it was easy to find good offers. But going there tired with expectation of relax.. not really hehe. However I would say it is something I myself liked about Seoul. And makes me remember Seoul as a city where You can find a quiet park with outstanding view and as well You can find crowded and loud streets, and for me Seoul was teeming with life whole day.

W stolicy Korei Południowej znajduje się kilka dzielnic (głównie w centrum miasta) gdzie liczba przychodzących tam osób jest wyjątkowo spora. Wystarczy wejść w tłum i czasem trudno się zatrzymać, bo z każdej strony ktoś chce przejść.
Już w pierwszym tygodniu odwiedziliśmy jedną z nich – dzielnicę Myeongdong. Przychodzą tam głównie ludzie młodzi oraz turyści – głównie Japończycy. Znajduje się tam mnóstwo sklepów i sklepików – z ubraniami, kosmetykami, przeróżnymi akcesoriami, a także wiele restauracji, kawiarenek, kino oraz.. katedra. Tak, właśnie tam! Więcej o tajemniczej katedrze napiszę w innym poście: )
Myeongdong jest zatłoczoną i głośną dzielnicą. Na każdej uliczce można było usłyszeć koreańskie piosenki, a czasem organizowane były tam konkursy muzyczne czy taneczne. Dość nietypowy z początku był widok Koreanek stojących przed niektórymi sklepami. Głośno informowały o promocjach oraz zachęcały do zakupów w danym sklepie. Wydawać by się mogło, że takie tłumy ludzi i hałas były dość męczące, i bywały takie momenty. Ale mnie osobiście bardzo podobało się to tętniące życiem przez cały dzień miasto.

In my opinion in Myeongdong there is the best restaurant: ) It is called Myeongdong Gyoza. They have a very short menu hehe, if I remember correctly maybe 4 dishes hehe. But the soup and dumplings were so delicious that You wanted to come back there everyday! And we’ve been there.. not just once hehe: )
And each time we went there the waiting line was ending by the entrance door!

Wg mnie w Myeongdong znajduje się najlepsza restauracja: ) Nazywa się Myeongdong Gyoza i choć ma bardzo małą ofertę menu – tylko 4 pozycje, to smak potraw jest po prostu nieziemski! Ilekroć się tam wybraliśmy, tak tak, nie tylko jeden raz hehe;) zawsze trzeba było czekać na wolny stolik, a kolejka ciągnęła się aż przed drzwi wejściowe!